- pół kostki drożdzy,
- ok. 1/5 szklanki mleka,
Do tej podstawowej receptury możesz, w zależności od typu cery dodawać np. kroplę oliwy (jeśli masz skórę przesuszoną) albo sok z cytryny (gdy walczysz z przebarwieniami).
Maseczkę kładziemy grubą warstwą na całą twarz, a nawet na zmienione chorobowo miejsca (wypryski na dekocie, plecach, rękach).Po około 10-20 minutach zmywamy ciepłą wodą.
Moim zdaniem efekty są zadowalające, twarz jest wygładzona, zeliminowane są podrażnienia i zaczerwienienia. Zalecam wykonywać taką maseczkę 1-2 razy w tygodniu. ;)
Kolejnymi zaletami jest cena i to, że mamy pewność, że nie spowoduje ona uczulenia. Jedyne co mi przeszkadza to zapach jaki pozostaje po niej na twarzy. Ale da się przeżyć.
Mieliście już jakieś przygody z tą maseczką, jeśli tak chętnie poznam wasze opinie na ten temat ;) Ciao...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz