Byłam dziś na zakupach i szukałam płynu micelarnego. Ostatnio moja mama odkryła bardzo fajny płyn micelarny z ziajii " Jaśmin w płynie 50+". Też chciałam taki mieć, tylko oczywiście dla mojego przedziału wiekowego xd....
I znalazłam... Ziaja Ulga dla skóry wrażliwej, to coś dla mnie, zawsze podrażniają mnie różnego rodzaju płyny micelarne, czy mleczka.. Tutaj producent zapewnia nas, że płyn jest hipoalergiczny, bezzapachowy, bez wszelkich parabenów, barwników i przede wszystkim alkoholu. Doam również, że jest w bardzo przystępnej cenie ok. 9zł/ 200ml. Hmmm, jestem ciekawa jak się sprawdzi, czy będzie kolejną pomyłką, czy może zostanie ze mną na dłużej. ;)
Pozdrawiam ;)
sobota, 10 sierpnia 2013
środa, 15 maja 2013
Zmiana i cała prawda o moim blogu...
Hej ;)
Chiałam założyć bloga po to, żeby dzielić się z wami moimi spostrzeżeniami na różne tematy. Chciałam, żeby ten blog był inny od wszystkich, ale jak czytam moje teraźniejsze posty to po prostu idzie sie zanudzic xd... Inspiracją do stworzenia bloga była Agnieszka z kanału na yt. "nieesia25" i jej blog agisboutique.blogspot.com/ ... To z nią zaczęła się moja przygoda z makijażem, z oglądaniem filmików na yt.. Chciałabym także nagrywać filmiki ale nie czuje się zbyt pewna siebie i ogulnie mam niską samoocenę. Więc postanowiłam założyć Bloga ;)
Jak narazie mam małą ilość wejść, ale mam nadzieję, że to się zmieni. ;) Mam nadzieję, że zostaniecie moimi czytelnikami i będziecie chcieli odwiedzać mój blog ;)
To chyba wszystko co chciałam wam napisać... ;) Pa xxx
(Liczę na jakiś komentarz i co sądzicie o tym co napisałam. )
Chiałam założyć bloga po to, żeby dzielić się z wami moimi spostrzeżeniami na różne tematy. Chciałam, żeby ten blog był inny od wszystkich, ale jak czytam moje teraźniejsze posty to po prostu idzie sie zanudzic xd... Inspiracją do stworzenia bloga była Agnieszka z kanału na yt. "nieesia25" i jej blog agisboutique.blogspot.com/ ... To z nią zaczęła się moja przygoda z makijażem, z oglądaniem filmików na yt.. Chciałabym także nagrywać filmiki ale nie czuje się zbyt pewna siebie i ogulnie mam niską samoocenę. Więc postanowiłam założyć Bloga ;)
Jak narazie mam małą ilość wejść, ale mam nadzieję, że to się zmieni. ;) Mam nadzieję, że zostaniecie moimi czytelnikami i będziecie chcieli odwiedzać mój blog ;)
To chyba wszystko co chciałam wam napisać... ;) Pa xxx
(Liczę na jakiś komentarz i co sądzicie o tym co napisałam. )
![]() |
poniedziałek, 13 maja 2013
Zapowiedź...
Hej, chciałam was poinformować, że zamierzam zrobić projekt denko. Uzbierało mi się już sporo opakowań po zużytych kosmetykach i w najbliższym czasie chciałabym wam je pokazać ;) Narazie nie mam zbytnio czasu, żeby robic zdjęcia i je wstawiać. Więc myślę, że ten post pojawi się w sobotę. ;)
Ciao xxx
Ciao xxx
niedziela, 5 maja 2013
Maseczka drożdżowa dla cery problematycznej
Witajcie, dziś kolejny post z serii domowych sposobów na piękno, a mianowicie maseczka z drożdzy. Jest to bardzo tani i zadowalający sposób na gładką cerę. Do zrobienia takiej maseczki (papki) potrzebujemy:
- pół kostki drożdzy,
- ok. 1/5 szklanki mleka,
Do tej podstawowej receptury możesz, w zależności od typu cery dodawać np. kroplę oliwy (jeśli masz skórę przesuszoną) albo sok z cytryny (gdy walczysz z przebarwieniami).
Maseczkę kładziemy grubą warstwą na całą twarz, a nawet na zmienione chorobowo miejsca (wypryski na dekocie, plecach, rękach).Po około 10-20 minutach zmywamy ciepłą wodą.
Moim zdaniem efekty są zadowalające, twarz jest wygładzona, zeliminowane są podrażnienia i zaczerwienienia. Zalecam wykonywać taką maseczkę 1-2 razy w tygodniu. ;)
Kolejnymi zaletami jest cena i to, że mamy pewność, że nie spowoduje ona uczulenia. Jedyne co mi przeszkadza to zapach jaki pozostaje po niej na twarzy. Ale da się przeżyć.
Mieliście już jakieś przygody z tą maseczką, jeśli tak chętnie poznam wasze opinie na ten temat ;) Ciao...
- pół kostki drożdzy,
- ok. 1/5 szklanki mleka,
Do tej podstawowej receptury możesz, w zależności od typu cery dodawać np. kroplę oliwy (jeśli masz skórę przesuszoną) albo sok z cytryny (gdy walczysz z przebarwieniami).
Maseczkę kładziemy grubą warstwą na całą twarz, a nawet na zmienione chorobowo miejsca (wypryski na dekocie, plecach, rękach).Po około 10-20 minutach zmywamy ciepłą wodą.
Moim zdaniem efekty są zadowalające, twarz jest wygładzona, zeliminowane są podrażnienia i zaczerwienienia. Zalecam wykonywać taką maseczkę 1-2 razy w tygodniu. ;)
Kolejnymi zaletami jest cena i to, że mamy pewność, że nie spowoduje ona uczulenia. Jedyne co mi przeszkadza to zapach jaki pozostaje po niej na twarzy. Ale da się przeżyć.
Mieliście już jakieś przygody z tą maseczką, jeśli tak chętnie poznam wasze opinie na ten temat ;) Ciao...
czwartek, 2 maja 2013
Witajcie!
.
Hej, chciałabym was powitać na moim blogu. Blog będzie o modzie, urodzie, o wszystkim, o czym tylko będziecie chcieli. ;) Na tym blogu chciałabym wam pokazywać moje kosmetyczne nowości, robić recenzje różnych kosmetyków, pokazywać moje projekty denko ;) Po prostu miłego czytania, mam nadzieję, że wam się spodoba
Subskrybuj:
Posty (Atom)

